Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2013
 Pamiętnik Nikt nie wiedział co przeżywałam dzięki swojemu mężowi. W czterech ścianach i bez świadków. Pierwszy raz uderzył mnie na mojej własnej 18-tce jeszcze przed małżeństwem, kiedy byliśmy pod namiotem, rano z limem pod okiem rozmawiałam z poznaną tam dziewczyną, mówiła że słyszała to wszystko i dlaczego ja z nim jestem? Odpowiedziałam jej bo on mnie kocha. Opis kolejnych lat pokazuje jednak zupełnie inną rzeczywistość. 2002 rok Mieszkamy na ul …….. już ponad cztery lata, ciągle się kłócimy. Mirek bije chłopaków, wrzeszczy na nich, Czaruś mówi żeby go zostawić, ale ja mu mówię, że tata ich kocha i Maciuś jest malutki. To zaczęło się jak Szwagier poznał Ewę, ładna dziewczyna… Spodobała się nie tylko Szwagrowi, ale i mojemu mężowi. Trudno się dziwić po dwóch cesarkach wyglądałam jak wrak samochodu po wypadku. Wyprowadziła się do Mińska to trochę się uspokoił, na jakiś czas. Dostaje czasem jakiegoś ataku nerwowego, zwłaszcza, gdy mówimy o pieniądzach. Np. że za ma...
B yło piękne lato a ja piękna i młoda, miałam 17 lat kiedy po raz pierwszy zobaczyłam Mirka. Był zapatrzony we mnie jakby zobaczył anioła, już wtedy powinnam zastanowić się nad jego zachowaniem a nie jak to ciele na rzeź iść prosto pod nóż… Był rok 1990 wyjechałam z Łodzi do chrzestnej na wakacje było bardzo nudno, ale Warszawa…wielkie miasto prestiżowo dawało po oczach swoim przepychem, a w zaludnionych osiedlach wesoło tętniło życie.  Nic nie wskazywało na czychające niebezpieczeństwo, które miało mi przynieść życie. Zobaczyłam go jak przygląda mi się z daleka trzymając psa na smyczy.  Udawałam, że tego nie widzę, ale pozwalałam mu na siebie patrzeć choć miałam wrażenie, że za chwile pożre mnie wzrokiem. Całę to zajście miało miejsce pod blokiem zarówno jego jak i mojej chrzestnej, bo na boisku szkolnym. Kiedy z oporami ruszył do swojego bloku, ja zostałam i obserwowałam co będzie dalej. wszedł do swojej klatki a tam pojechał na któreś z pięter. Czekałam z ...