Przejdź do głównej zawartości

Posty

Jak i dlaczego warto wybaczyć?

Przebaczaj dla swojego spokoju, bo gdy ciągle rozdrapujesz rany, nikogo innego nie boli, tylko Ciebie. Tylko Ty cierpisz rozpamiętując żale i to co było. Możesz pamiętać, ale nie krzywdź siebie, katując siebie całe życie wspomnieniami.  Zdrowe podejście to takie, które nie trzyma urazy dłużej niż tydzień. Chcesz żyć zdrowo, idź do przodu, bez demonów przeszłości. Odetnij wszelkie łączące Cię więzy, ale nie epatuj się tym co było. Zrób to dla siebie i swoich bliskich, bo ich również męczysz ciągle na nowo opowiadając o tym jak było źle. Czas leczy rany, ale trzeba chcieć zdrowo żyć i za wszelką cenę ucinać zbędne powroty do przeszłości. Żyj teraźniejszością. Dbaj o siebie i swoje dzieci. Jesteś odpowiedzialna za to, jak wygląda Twoje życie, więc nie marnuj go na życie przeszłością. "Nie wybaczyć… to jak mścić się na sobie za głupotę innych".  Przebaczenie nie jest dowodem słabości, ale działaniem na własną korzyść. Można nie wybaczać świadomie w akcie mściwości, nieustannie wy...
Najnowsze posty

Czy po 8 latach mogą śnić się jeszcze koszmary?

Minęło 8 lat a ja nadal miewam koszmary. W życiu codziennym jest względny spokój. Nie widuję ex męża w ogóle. Jednak co jakiś czas nawiedza mnie we śnie, czasem jako przyjaciel a czasem... jak to miało miejsce ostatnio we śnie mieliśmy wspólną córeczkę, w prawdziwym życiu nie mamy córki. Ta mała dziewczynka bardzo chciała zwrócić na siebie uwagę ojca, a on opędzał się od niej jak od napadtliwej muchy. Jakież te sny życiowe, bo przecież alkoholicy w transie tak właśnie traktują bliskich. W tym śnie pamiętam to napięcie i moją gotowość, żeby w razie czego bronić córeczki. Bo był gotów ją uderzyć, żeby tylko dała mu spokój. Takie napięte atmosfery miewałam nie raz w trakcie trwania małżeństwaa teraz już tylko we śnie takie koszmary. Dziwne jest jednak to, że mimo upływu czasu i zmian w moim życiu, ja we śnie kontynuuję życie z alkoholikiem i nawet mam z nim nowe dziecko. Podobno wspóuzależnienie trwa 2,5 roku, uzależnienie od przemocowca 6 lat, a tu 8 lat po rozstaniu i jeszcze taki...

Już po wszystkim

Piekło definitywnie skończone Potrafię odmówić mojemu ex mężowi mimo, że pisał o miłości do mnie. Ja wiedziałam już, że to tylko z jego wygody i kierował nim egoizm. Potrafię już odróżnić uczucia od chęci wykorzystania mnie. Jestem z siebie dumna, bo mimo uczuć jakie pamiętałam i emocjonalnie targały moim życiem, byłam w stanie spokojnie i w sposób opanowany odmówić jego namowom, żeby wyrzucić obecnego partnera i zamieszkać spowrotem z nim. Ja mu odpowiedziałam tylko nie szanowałeś mojej miłości, bądź szczęśliwy z nią... "Nie jestem szczęśliwy" ...No cóż ze mną też nie byłeś. Nasza rozmowa trwała jakiś czas, ciągle mnie przepraszał, jednak ja doskonale wiedziałam, że robi to bo chce powrócić do wygodnej dla niego pozycji

CZY MOŻNA ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE?

po tych wszystkich przejściach jestem teraz jak skała lodowa. Niby mam uczucia, jednak są one skrzętnie chowane gdzieś na dno mojego jestestwa, tak aby nikt nie mógł mnie skrzywdzić. Stałam się zołzowata i mało dostępna, to z mojego punktu widzenia, bo mój partner uważa zupełnie inaczej. On uważa, że tylko wtedy gdy mam PMS, jestem troszkę uciążliwa, ale da sięto przeżyć, bo ważne że przeżywamy to razem. Tak...trafiłam na anioła, ileż on ma do mnie cierpliwości, a ile miłości, choć z mojego punktu widzenia nie do końca mu ufam... w końcu to facet i nie ważne, że mówi mi że nie mógłby mnie skrzywdzić, ja wiem swoje, lepiej nie ufać na 100 % Jak się poznaliśmy? Otóż na portalu randkowym, wśród 300 osób, on jedyny podziękował mi za uśmiech, co zatrzymało mnie na chwilę i zastanowienie się, co to za dinozaur? Czy tacy faceci jeszcze istnieją? Wszystkie oferty ze strony 300 osób nie wyróżniały się niczym, każda była niemal jednakowa, czy się umówimy?, czy się poznamy? I miałam już serd...
 Pamiętnik Nikt nie wiedział co przeżywałam dzięki swojemu mężowi. W czterech ścianach i bez świadków. Pierwszy raz uderzył mnie na mojej własnej 18-tce jeszcze przed małżeństwem, kiedy byliśmy pod namiotem, rano z limem pod okiem rozmawiałam z poznaną tam dziewczyną, mówiła że słyszała to wszystko i dlaczego ja z nim jestem? Odpowiedziałam jej bo on mnie kocha. Opis kolejnych lat pokazuje jednak zupełnie inną rzeczywistość. 2002 rok Mieszkamy na ul …….. już ponad cztery lata, ciągle się kłócimy. Mirek bije chłopaków, wrzeszczy na nich, Czaruś mówi żeby go zostawić, ale ja mu mówię, że tata ich kocha i Maciuś jest malutki. To zaczęło się jak Szwagier poznał Ewę, ładna dziewczyna… Spodobała się nie tylko Szwagrowi, ale i mojemu mężowi. Trudno się dziwić po dwóch cesarkach wyglądałam jak wrak samochodu po wypadku. Wyprowadziła się do Mińska to trochę się uspokoił, na jakiś czas. Dostaje czasem jakiegoś ataku nerwowego, zwłaszcza, gdy mówimy o pieniądzach. Np. że za ma...
B yło piękne lato a ja piękna i młoda, miałam 17 lat kiedy po raz pierwszy zobaczyłam Mirka. Był zapatrzony we mnie jakby zobaczył anioła, już wtedy powinnam zastanowić się nad jego zachowaniem a nie jak to ciele na rzeź iść prosto pod nóż… Był rok 1990 wyjechałam z Łodzi do chrzestnej na wakacje było bardzo nudno, ale Warszawa…wielkie miasto prestiżowo dawało po oczach swoim przepychem, a w zaludnionych osiedlach wesoło tętniło życie.  Nic nie wskazywało na czychające niebezpieczeństwo, które miało mi przynieść życie. Zobaczyłam go jak przygląda mi się z daleka trzymając psa na smyczy.  Udawałam, że tego nie widzę, ale pozwalałam mu na siebie patrzeć choć miałam wrażenie, że za chwile pożre mnie wzrokiem. Całę to zajście miało miejsce pod blokiem zarówno jego jak i mojej chrzestnej, bo na boisku szkolnym. Kiedy z oporami ruszył do swojego bloku, ja zostałam i obserwowałam co będzie dalej. wszedł do swojej klatki a tam pojechał na któreś z pięter. Czekałam z ...