Minęło 8 lat a ja nadal miewam koszmary. W życiu codziennym jest względny spokój. Nie widuję ex męża w ogóle. Jednak co jakiś czas nawiedza mnie we śnie, czasem jako przyjaciel a czasem... jak to miało miejsce ostatnio we śnie mieliśmy wspólną córeczkę, w prawdziwym życiu nie mamy córki. Ta mała dziewczynka bardzo chciała zwrócić na siebie uwagę ojca, a on opędzał się od niej jak od napadtliwej muchy.
Jakież te sny życiowe, bo przecież alkoholicy w transie tak właśnie traktują bliskich. W tym śnie pamiętam to napięcie i moją gotowość, żeby w razie czego bronić córeczki. Bo był gotów ją uderzyć, żeby tylko dała mu spokój. Takie napięte atmosfery miewałam nie raz w trakcie trwania małżeństwaa teraz już tylko we śnie takie koszmary.
Dziwne jest jednak to, że mimo upływu czasu i zmian w moim życiu, ja we śnie kontynuuję życie z alkoholikiem i nawet mam z nim nowe dziecko.
Podobno wspóuzależnienie trwa 2,5 roku, uzależnienie od przemocowca 6 lat, a tu 8 lat po rozstaniu i jeszcze takie akcje.
Za każdym razem kiedy wracam pamięcią do tamtej atmosfery z przed lat, kiedy ex był pod wpływem, zresztą nawet jak nie był to też tak samo się zachowywał, to mając porównanie jak teraz funkcjonuję, ogarnia mnie strach, że to może się powtórzyć.
Jakież te sny życiowe, bo przecież alkoholicy w transie tak właśnie traktują bliskich. W tym śnie pamiętam to napięcie i moją gotowość, żeby w razie czego bronić córeczki. Bo był gotów ją uderzyć, żeby tylko dała mu spokój. Takie napięte atmosfery miewałam nie raz w trakcie trwania małżeństwaa teraz już tylko we śnie takie koszmary.
Dziwne jest jednak to, że mimo upływu czasu i zmian w moim życiu, ja we śnie kontynuuję życie z alkoholikiem i nawet mam z nim nowe dziecko.
Podobno wspóuzależnienie trwa 2,5 roku, uzależnienie od przemocowca 6 lat, a tu 8 lat po rozstaniu i jeszcze takie akcje.
Za każdym razem kiedy wracam pamięcią do tamtej atmosfery z przed lat, kiedy ex był pod wpływem, zresztą nawet jak nie był to też tak samo się zachowywał, to mając porównanie jak teraz funkcjonuję, ogarnia mnie strach, że to może się powtórzyć.
Komentarze
Prześlij komentarz